czas na retrospekcje '07
Wpisał: Waldemaro   
29.12.2007.

czas  na male podsumowanie  sezonu... 

           Kazdy szanujaca sie witryna dba o swoich stalych  gosci/odwiedzajacych a , ze  Gorska Strona Waldemaro  jest ambitna witryna wiec i ona podejdzie do swoich stałych bywalcow/odwiedzajacych  rowniez  powaznie.   800 osob do dzisiaj nie wzielo sie chyba znikad a co wiecej  taka ogladalnosc zobowiazuje do napisania przynajmniej malego podsumowania roku by pozniej nie bylo ,ze sa tylko same zdjecia to bedzie cos do przeczytania. Pragne Wam przedstawic  krotkie podsumowanie Sezonu Gorskiego 2007  .ZAPRASZAM ! 

                     Sezon  rozpoczalem troszke pozniej niz rok temu ( luty)  a mianowicie w  marcu. Moglo byc pozniej ale dzieki Annie O., ktora pewnego marcowego popoludnia naklonila mnie do wypadu przez zlotne na Hale Pisana( tego dnia nie doszlismy na szczyt) lecz samo pojawianie sie w gorach sklonilo mnie do pojawiania sie na Hali Pisanej 1043 m n.p.m  tydzien  pozniej . Wypad dedykowany byl Annie O  "kwiaty"  z gatunku Sniezyczka przebisnieg Galanthus nivalis L   dla Ann ;). Pierwszy wypad uzmyslowil mi ,ze koniecznie trzeba zrobic liste ze szczytami jakie chcialbym zdobyc w  sezonie 2007. Z nadejsciem kwietnia postanowilem, ze  odnowie wypad na Hale Labowska 1061 m n.p.m. Jedyne co mnie zaskoczylo po dotarciu na szczyt , schronisko oferuje tylko marsy i nic wiecej( byla to godzina 12 ). Zblizajacy sie majowy dlugi weekend umocnil mnie w przekonaniu, ze trzeba w koncu odwiedzic Bieszczady. Pobudka o 5 rano , zakupy zrobie po drodze i tak po 4 godzinach jazdy dotarlem w to magiczne miejsce inne od wszystkich. Mialem tylko jeden dzien wiec chcialem wykorzystac kazda chwile   by pozniej nie zalowac. Wielka Rawka  1307 m n.p.m  i Krzemieniec 1221 m n.p.m byly  szczytami ,ktore  byly  swoista "przekaska" przed zdobyciem Tarnicy 1346 m n.p.m . Po zejsciu z "rawki"   i postawieniu stopy na  zbiegu trzech granic  :Polski , Slowacji , Ukrainy  uznalem ,ze jak szalec to szalec i  bede atakowal tarnice , ktora jak wiecie nalezy do [KGP]. Wolosate jest miejscem gdzie zaczyna sie lub konczy Glowny Szlak Beskidzki ( znaczenie czerwone). W moim przypadku byl poczatkiem trasy na tarnice. 

Poczatek maja zaczal sie dosc interesujaco. Po prowrocie z bieszczad dostalem info,ze na nastepny dzien bedzie wypad nad Morskie Oko. Z wiadomych powodow moko nie zostalo zdobyte lecz padla propozycja zdobycia   Gubalowki 1126 m n.p.m . Wstyd sie przyznac ale to byl moj pierwszy wypad na gubalowke( przynajmniej tak mi sie wydaje ) . 9 dni pozniej kolejny wypad na Prehybe 1156 m n.p.m  (rowerowy)  tym razem troszke inny gdyz pierwszy raz mialem  bliskie spotkanie z "wietnamka", ktora  kumplowala sie z psiakiem lesniczego a  ktorej godziny byly policzone - pare godzin pozniej zostala przerobiona  na smakolyki ;). Koniec maja uwienczylem spontanicznym wypadem na rowerku  na Mogielice . Modyn 1032 m n.p.m to juz czerwiec i kolejny  spontaniczny wypad  Stara Wies- Modyn - Lukowica - Stara Wies razem wyszlo 50km na na rowerku- warto bylo. Kolejny rowerowy wypad mial miejsce na Cwilin 1072 m n.p.m.  1h30 min pchania  rowerku na szczyt bylo czyms w rodzaju pokuty - ale bylo warto ja tam nie narzekalem . Tydzien pozniej mialem okazje wybrac sie na niezapomniany wypad na Babia Gore 1725 m n.p.m wypad niezapomniany poniewaz  Babia zostala zdobyta noca a do tego wschod slonca :) . Choc pogoda przed wyjazdem bardziej przemawiala   za tym by zostac w domu i przeczekac to jednak to co w bazie to nie to samo w zawoi .Jeszcze tylko wypad zimowy i bedzie komplet .

              Rok minal i znowu pojawilem sie w masywie snieznika po to by rozprawic sie z Snieznikiem 1425 m n.p.m   raz na zawsze. Wyjazd przed godzina 4 z Nysy i tak by o 7 zjesc sniadanie w schronisku pod  snieznikiem .   Uwaga ! wszystko mozna bylo zamowic.  Tego samego dnia pojawilem sie jeszcze na Kowadle 989 m n.p.m oraz na Rudawcu 1105 m n.p.m . Choc to byly tylko  3 szczyty jednego dnia ... mialem jeszcze sil na kilka  - tak to jest jak sie jest "glodnym"  i "spragnionym" gor. Snieznik, Kowadlo, Rudawiec naleza do  [KGP]. Pobyt w Sudetach zakonczylem wypadem  na Klodzka Gore 765 m. n.p.m . Zal bylo rozstawac sie z sudetami - choc byly plany powrotu w pozniejszych miesiacach niestety nie udalo sie. Po powrocie trafil sie bardzo ciekawy wypad z robertem z nowego targu , ktorego z tego miejsca chcialbym pozdrowic ;).Trasa , przebiegala przez Prehybe - Radziejowa- Jaworki - Szczawnica- Kroscienko - Nowy Targ ( cala trasa  95 km ). Dzien wczesniej sie dzwoni a nastepny  laduje sie na  rower i  po godzinie jazdy jestem  w kamienicy z ktorej  niebieskim szlakiem  przez ochtonice dochodzimy na  Luban  1225 m n.p.m. Po drodze wytyczylismy nasz wlasny szlak oraz  2h45min ktore byly przeznaczone na dojscie z ochotnicy na Luban ( wg znakow) my  przeszlismy ta trase  w 1h25 min :)  To nic, ze radka zatkalo ... dales rade ;). Luban zamykal sierpien . Poczatek wrzesnia to  dwa dni spedzone o dziwo  na ... Lubaniu 1225 m n.p.m . 50 min - tyle zajelo nam  dosjscie na szczyt  ( bez wbiegania ). Znowu mielismy okazje wytyczyc nasz wlasny szlak . Pojawienie sie na Lubaniu mialo jeden cel . Pomoc Leszkowi Ogorkowi(SKGP) i jego rodzinie w skladaniu bazy namiotowej , ktorej przewodzi  juz od dwudziestu pieciu lat. Pozdrawiamy corke katarzyne ;). Tyle czekolady w ciagu 2 dnich to jeszcze nie zjadlem a black label niczego sobie ;) .

                 Wrzesien zamykam wypademna Skrzyczne 1257 m n.p.m.Ostatnia w tym sezonie gorka z  cyklu [KGP]. Pogoda dopisala jak i pomyslowosc "przewodnika" , ktora niezna granic (destination unknown ) . Sezon 2007 koncze wypadem w polowie pazdziernika  na Policee  1369 m n.p.m , byc moze to wczesnie jak na zakonczenie sezonu ... no coz wyszlo jak wyszlo. Zycze sobie by nowy rok przyniosl 2 x wiecej galerii. I to by bylo na tyle z posumowania roku 2007.  Na koniec chce  Wam  i sobie zyczyc by nowy rok obfitowal w wiele  zdobytych szczytow nie konieczny tych gorskich . Pointa podsumowujaca  - warto miec jakies pasje w zyciu - swiat jest o gore piekniejszy ;) Sezon 2007 uwazam za zamkniety Amen !                   

                   

Pozdrawiam Waldemaro i do zobaczenia na szlaku ;)

 

Komentarze (0)add
Napisz Komentarz
quote
bold
italicize
underline
strike
url
image
quote
quote
smile
wink
laugh
grin
angry
sad
shocked
cool
tongue
kiss
cry
smaller | bigger

busy
Zmieniony ( 30.12.2007. )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Copyright 2004- 2009 Górska Strona Waldemaro by waldemaro.net