górskie retrospekcje

migawka górska

Statystyka Serwisu

Strona istnieje od
12-10-2004
Czyli dziala juz
5121 dni.

w bazie znajduje się:
3620 zdjęć
Ostatnia aktualizacja :
       29.04.2013 

STRONA NIE JEST JUŻ AKTUALIZOWANA!

zapraszam na ZDOBYTE.PL

obecnie znajduje sie:

Bookmark and Share

E (20° 24' 5'' )
N (49° 40' 36'' )
QTH locator : KN09EQ

Home
Gorczańska Chata (w skrócie GoCha)
Wpisał: waldemaro   
27.02.2010.

Witam.

znalazłem chwile wolnego czasu wstawiam zaległości ( nie będą one w kolejności chronologicznej !!! )  

tydzień po tym jak byliśmy na wschodzie słońca na Babiej Górze (22/23.01.2010)...

Człowiek chodzi po tych górach i czasem ma wrażenie, ze juz wszędzie był, wszystko widział i co górskie nie jest mu obce. Jeżeli chodzi o ta galeryjkę to musze stwierdzić, iż nie wszystko zostało odkryte a juz na pewno nie HAWIARSKA KOLIBA zwana GORCZAŃSKĄ CHATA ( GOCHA ). Gorczańska Chata (w skrócie GoCha) znajduje się w Ochotnicy Górnej, w przysiółku Jamne, przy żółtym szlaku prowadzącym na przełęcz Przysłop. Dawniej nosiła nazwę Hawiarska Koliba, teraz powróciła z rąk dzierżawcy pod opiekę Oddziału Akademickiego PTTK w Krakowie i została nazwana Gorczańską Chatą. Pieczę nad nią sprawuje Rada Chatki i Studenckie Koło Przewodników Górskich. Poprzedni dzierżawca, wraz z nazwą „Hawiarska”, przeniósł się do Rzek - stąd nieporozumienia, o których często wspominają turyści. Dojście do chatki to zaledwie 15 minut żółtym szlakiem z doliny Jamnego , gdzie można zostawić samochód. Miejsce to jest dobrym punktem wypadowym na Turbacz i Gorc i Lubań. Można stąd także zawitać do pobliskich baz namiotowych na Lubaniu i pod Gorcem.

Poza sezonem chatka jest otwarta od piątku późnym wieczorem do popołudnia w niedzielę. W wakacje akademickie można zawitać tu codziennie (źródło gorczańska.pl).

 Dawka informacji każdemu się przyda teraz z miła chęcią zapraszam na wizytę w chatce Gorczańskiej, by wejść do chatki trzeba zapukać w galerie nr.4

Zapraszam

Zmieniony ( 27.02.2010. )
 
RETROSPEKCJA '09
Wpisał: waldemaro   
11.01.2010.

Kolejny rok zbliża się ku końcowi wiec i czas na małą retrospekcje mijającego SEZONU 2009. Porównując poprzednie sezony, porównując poprzednie retrospekcje można pokusić się o stwierdzenie, tegoroczne podsumowanie  będzie tak ciekawe jak poprzednie... :)

 Zapraszam na podsumowanie.. .

Rok 2009 rozpocząłem  od myśli  "... to będzie rok Korony Gór Polski ".

Styczeń.

Styczeń miałem rozpocząć od biwaku na Miejskiej Górze lecz skończyłem na pieszym wypadzie na w/w górę. Tydzień później pojawiłem się na Przehybie - Radziejowej. Gdzie spotkałem swojego kolegę po fachu z którym to razem zdobyliśmy Radziejową On na "biegówkach" a ja na nogach. 2 dni później wybrałem się tam gdzie mnie jeszcze nie było Wierzbanowska Góra. jako rozgrzewka a na deser padło wyjście w tym samym dniu na Ciecień. Śniegu zeszłorocznej zimy nie było dużo to i też zmęczenie nie dało o sobie znać. Dalej chciałem zobaczyć to co jeszcze nie było "odkryte" i dlatego też wybrałem sie na Ogorzałą i Ostrą k/ Mszany Dolnej

Luty

Luty przyniósł też wiele ciekawych wypadów. 1 lutego miałem okazje przejść całe Pasmo Łososińskie :)  Jednym z nich, którego na pewno nie zapomnę to był zapewne wypad na Babia Górę. Wypad, który miał doprowadzić do wschodu słońca skończył się posiedzeniem na szczycie przed 2 godziny a to za sprawa wczesnego wyjazdu z krakowa w kierunku Zawoji. Co spowodowało, że na szczycie byliśmy po 1 w nocy - a to było zdecydowanie za wcześnie. Halny jaki wtedy wiał spowodował ze dłuższe posiedzenie nie miało sensu. Wschód na Babiej został przełożony ( może na ten rok ? )

Marzec

Marzec standardowo zacząłem od przywitania wiosny na mojej ulubionej górze czyli  Mogielicy.

Kwiecień

Później święta wielkanocne spędzone na Przehybie plus wizyta na Radziejowej :). A tydzień później szukanie wiosny na Gorcu Kamienickim.  2 dni później wyruszyłem na pierwszą PĘTLE GORCZAŃSKĄ .

Maj

A nie całe 20 dni później wykonałem jeszcze jedną PĘTLE GORCZAŃSKA #2. Maj był ten miesiącem w którym udało mi się zrealizować jeden projekt mianowicie KIERAT :) ale o tym za chwilkę... :) . Kierat to nie lada maraton to 100 km, które trzeba przejść w czasie 30 godzin i dlatego też padł pomysł  by zrobić przedbiegi kieratowe i tak też 2 tygodnie przez "Kieratem" zrobiliśmy mały KIERAT, który to udało się przejść w bardzo dobrym czasie :). Maj był też miesiącem w którym zacząłem na dobre realizować KORONĘ GÓR POLSKI. W maju zacząłem od Czupla. Po
"Czuplu"  przyszedł czas na sprawdzenie siebie i swoich umiejętności nawigacyjnych podczas extremalnego maratonu pieszego KIERAT 2009.

Czerwiec

Zacząłem Lato od wyjścia na Mogielicę :). I tym samym rozpocząłem sezon letni, który pod względem planów miał być bardzo obfity :) ( i taki był ). 10 dni później pojawiłem się na Lubaniu. Pomoc w rozbijaniu Studenckiej Bazy Namiotowej był mega przyjemnością.

Lipiec

Babia Góra  i wschód słońca jaki miał być podczas wypadu na w/w górę niestety nie udał się. Było rozkładanie bazy namiotowej to i też musiało być  Bazowanie na Lubaniu. Wschód słońca na "Babiej" sie nie udał ale za to wschód słońca na Mogielicy  był czymś niepowtarzalnym i wyjątkowym. Koniec lipca to czas poświęcony  na Wielki Wypad w Sudety i Karkonosze 2009, który zaliczany był do projektu KORONA GÓR POLSKI.


Sierpień

Sierpień to czas poświęcony na wypad rekreacyjny w Bieszczady. Końcówka  miesiąca  została przeznaczona na zwijanie Studenckiej Bazy Namiotowej połączona z niezapomnianym  zjazdem na świerku z wysokości 1200 m.

Wrzesień

Ilość szczytów do zamknięcia Korony Gór Polski zmniejszała się z każdym miesiącem. Po wielkim wypadzie w Sudety i Karkonosze przyszedł czas na najwyższy szczyt Polski. Wrzesień był miesiącem poświeconym na przygotowanie się na wejście na Rysy. Przygotowania zacząłem od  wejścia na  "3 Korony". 2 dni później zdobywałem najwyższy szczyt Polski - Rysy.  Do końca Korony zostały jeszcze 2 szczyty :). Kułem buty póki były gorące i jeszcze w tym samym miesiącu miałem okazje zdobyć Ślęże. Została jeszcze 1 szczyt :). Dzień później  dowiaduje się, że jedziemy na Ukrainie :).Wrzesień zamykam spontanicznym 5 dniowym wypadem w w Pasmo Czarnohory - najdziksze góry Europy

Październik

12.10.2004 - 12.10.2009  Górska Strona Waldemaro  ma 5 Lat !


Październik - to Ślęża ostatni szczyt, który pozostał do zdobycia z projektu KORONA GÓR POLSKI 28/28. Jechać 300km by wejść na Ślęże i wrócić :). Jak na ostatni szczyt to można było sobie pozwolić na odrobinę szaleństwa ;-) 

Listopad

Mogielica w Listopadzie najbardziej smakuje. Luboń Wielki  w drugiej połowie listopada też potrafi zachwycić pięknym zachodem słońca i żurkiem z kiełbasą i jajkiem.

Grudzień

Początek grudnia to wypad  na Babia Góre, lecz warunki pogodowe pozwalają tylko dojść do przełęczy Brona... .

Koniec sezonu 2009

... w takim telegraficznym skrócie zaprezentowałem Wam to co miałem okazje zdobyć w sezonie, który juz przeszedł do historii. Ale po to są zdjęcia  by móc sobie czasem wrócić do tych wspaniałych czasów gdzie śmigało się po górkach parę dni pod rząd i dziękowało Bogu za to, że ma się oczy i nogi.

 Nie będę podawał ile km, ile godzin, ile dni, ile czego jeszcze  bo nie jestem GUS'em :). Sezon 2009 uważam za bardzo udany i takie też sezonu życze sobie w tym roku 2010.

 Dziekuje wszystkim sympatykom i  tym co okazjonalnie odwiedzali Górska Stronę Waldemaro przez cały rok 2009 i zapraszam do odwiedzin w Nowym Roku 2010 :), który będzie obfitował wiele nowych galerii i ciekawych wypraw. Plany już są :[)

Życzę sobie by Nowy Rok przyniósł 2 x więcej galerii :), by rok  2010 obfitował w wiele zdobytych szczytów nie koniecznie tych górskich.

Sezon 2009 uważam za zamknięty Amen !!!

Pozdrawiam waldemaro i do zobaczenia na szlaku ;)

Zmieniony ( 11.01.2010. )
 
UKRAINA - Wita Was [ Pasmo Czarnohory ]
Wpisał: waldemaro   
14.12.2009.

Witam.

Wypad, który miła miejsce 2 dni po Łysicy. Dla przypomnienia - w sobotę była Łysica a z niedzieli na poniedziałek jechaliśmy juz w kierunku Przemyśla. Później z Przemyśla do Medyki. Z Medyki to juz poszło łatwo. Wypełnienie karty imigracyjnej na przejściu granicznym i Ukraina jest nasza. Po przejściu wszystkich formalności kierujemy się na nasz cel.


 Celem było PASMO CZARNOHORY. Dowiedziawszy sie o wypadzie 2 dni przez wyjazdem nawet nie mialem czasu sprawdzic co ? gdzie ? jak ? i po ile ?. to co zobaczyłem i co przeżyłem to nawet najlepsze zdjęcia tego nie oddadzą. Tam po prostu trzeba pojechać i to wszystko zobaczyć na własne oczy !!!. Czarnohora – jest pasmem górskim na terenie zach. Ukrainy. Najwyższa część Beskidów Połonińskich i jednocześnie ukraińskich Karpat Wschodnich. Od strony pn.-zach. sąsiaduje z pasmami Gorganów i Świdowca, od pn. wsch. z Połoninami Hryniawskimi, zaś od pd. z Karpatami Marmaroskimi (na terenie Rumunii). Najwyższe 4 szczyty Ukrainy położone są w Paśmie Czarnohory tj. Howerla – 2061 m n.p.m. ,Brebeneskuł – 2037 m n.p.m., Pop Iwan – 2022 m n.p.m., Pietros – 2020 m n.p.m. Widoki z Czarnohory można porównać do tych jakie występują w bieszczadzadach, z tym, że pasmo Czarnohory jest dłuższe, szersze i osiąga wysokość nieznacznie niższą niż Tatry :).



 Zapraszam wszystkich w Pasmo Czarnohory gdzie życie zwalnia z obrotów a człowiek zapomina o cały świecie. "Czarnohora to góry piękne i intrygujące. Ich główną zaletą jest fascynująca i dzika przyroda oraz niewielka liczba turystów. Można tu wędrować przez kilka dni i nie spotkać nikogo" i tak też było. Ukraina to inny świat inni ludzie inne wszystko. Galeryjka nr.19 gotowa.

Zapraszam  w KARPATY UKRAIŃSKIE nie bez powodu określane mianem "najdzikszych gór Europy" !!!

Do Zobaczenia Ukraino :)

Zmieniony ( 15.12.2009. )
 
«« start « poprz. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 nast. » koniec »»

Pozycje :: 13 - 16 z 73
Copyright 2004- 2009 Górska Strona Waldemaro by waldemaro.net